Lafayette Boswell

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Lafayette Boswell

Pisanie by Lafayette Boswell on Pon Sie 30, 2010 1:26 pm

Imię: Lafayette
Nazwisko: Boswell
Data urodzenia: 05.05.1959
Rok nauki: szósty
Czystość krwi: czysta
Status majątkowy: zamożny
Miejsce zamieszkania: Leicester, Anglia

Rodzina: Jedna z tych, jakich wiele istniało w magicznym świecie w tych czasach. Anabeth Boswell, z domu Black, czyli nic innego jak kwintesencja kobiecości i elegancji, tak pożądanej w ówczesnym towarzystwie; kobieta dumna i nader wszystko zainteresowana tym, co się mówi na jej temat w towarzystwie i jaką opinię ma jej rodzina. Był jeszcze Lysander Boswell, przeszczęśliwy całe swoje życie, że zdołał się wkupić do rodziny tak znamienitej, jak Blackowie, chociaż oczywiście nie przyjął nazwiska żony. Nie przyznałby się jednak do tego, jako głowa rodziny, musiał być dumny z własnej. Całe życie Lafayette’a źródło zarobków własnych rodziców było tajemnicą, podobnie jak dla jego młodszego brata, czternastoletniego Leandra, kropka w kropkę podobnego do niego.

Przynależność (dom): Slytherin
Przedmioty: transmutacja, eliksiry, zaklęcia, obrona przed czarną magią, zielarstwo.
Popiera: Voldemorta, może nie w stu procentach, ale na razie jest żywo zainteresowany.

Wygląd: W skrócie około metr dziewięćdziesiąt wzrostu, bardzo jasne włosy i szarozielone oczy, do tego jaśniutka cera i viola, oto cały Lafayette. Sam chłopak nie jest raczej fanem przesiadywania przed lustrem dzień w dzień i obserwowania mankamentów swojej urody, czy też jej przymiotów, dlatego najczęściej raczej nie zdaje sobie sprawy ze szczegółów, którymi raczy świat dzień w dzień. Mianowicie nos ma szlachetnie prosty, nie za duży, nie za mały, idealnie wpasowujący się w twarz o rysach może trochę zbyt łagodnych, ale dzięki praktyce w byciu sobą, nikt nigdy nie mógłby mu zarzucić, że są zwyczajnie kobiece.
Co się zaś tyczy sylwetki, nie aspiruje na głównego pakera w szkole, ale z samej skóry i kości też się nie składa. Jest z tych, co są raczej w sam raz i tyle mu wystarczy do normalnego funkcjonowania dzień w dzień.
Nie ubiera się specjalnie wymyślnie, chociaż oczywiście matka najchętniej widziałaby go w jakichś frakach czy garniturach, nie wspominając już o supermrocznej pelerynce do ziemi w kolorze czarnym, ewentualnie szmaragdowym. No, ale będąc w domu koszula musi być, bo jakby to inaczej wyglądało. Dopiero w szkole blondyn może sobie legalnie pochodzić w mugolskich – mugolskich, mugolskich, ale za to całkiem wygodnych i nie tak burżujskich! – koszulkach czy spodniach.

Charakter: Przede wszystkim Laf to pozer, co nie pozostaje tajemnicą dla jego bliższych znajomych; no i osoba niezbyt szczera. Ciężko ocenić, jaki jest, bo wydaje się mieć kilka wzorców zachowań wobec różnych typów ludzi. Nauczycieli respektuje, chociaż niekoniecznie wszystkich lubi, ale zdaje sobie sprawę, że wszelkie pyskowanie wyjdzie na szkodę właśnie jemu, a nie jego rodzinie czy otoczeniu, więc trzyma język za zębami nawet w sytuacjach, gdy potencjalna, porywcza osoba nie dałaby sobie rady. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie obranianiu tym gorszym nauczycielom dupy w jakimś cichym i bezpiecznym kącie, gdzie nikt, kto nie powinien, niczego nie usłyszy.
Inaczej ma się sprawa z rówieśniczym otoczeniem chłopaka. Oczywiście niezbędna mu jest do życia typowa, wierna, zaufana grupka, bo jak to tak, nie poruszać się w stadzie, chociaż myśleć raczej w sposób indywidualny? Bo w końcu o ile lepsze wrażenie na takim pierwszo czy drugoklasiście robiły cztery złe miny, zamiast jednej albo dwóch? Lafayette dobrze rozumiał, że w grupie po prostu można więcej, więc to wykorzystuje, głównie do swoich celów.
Pod przykrywką tego wszystkiego kryje się spory zasób lenistwa. Byleby się za wiele nie napracować, nabiegać, nagadać, ale i tak mieć to, czego się chce, jeśli naprawdę się tego chce. A jeśli zamiast uczciwego latania w tę i z powrotem, żeby osiągnąć cel, można się po prostu uśmiechnąć i trochę pokłamać, to dlaczego nie?

Historia postaci: Poza tym, że się urodził i wychował w czystokrwistej rodzinie, nic nie zasługuje na szczególną uwagę. Żadnych złamań, urazów z dzieciństwa czy niedostatków z jakiejkolwiek strony. Ot, po prostu realia, w których żyje Laf ukształtowały go na osobę pewną siebie i wszystkiego, do czego się zabiera. Dopiero jakiś czas temu, w momencie, w którym coraz głośniej zaczęło się robić o Voldemorcie, pierwiastek zainteresowania, czy też zaintrygowania, pojawił się w głowie blondyna, rozwijając się do tej pory.
avatar
Lafayette Boswell

Liczba postów : 7
Join date : 30/08/2010
Skąd : Leicester

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach