Helena Daltrey

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Helena Daltrey

Pisanie by Helena Daltrey on Pon Sie 30, 2010 11:40 am

Imię: Helena Cassandra Vanessa
Nazwisko: Daltrey
Data urodzenia: 25 grudnia 1960
Rok nauki: V
Czystość krwi: czysta
Status majątkowy: majętny
Miejsce zamieszkania: Bristol
Rodzina: Ze świecą szukać tak tradycyjnej rodziny jak Daltreyowie. Skutecznie bronią się przed trendami współczesnego świata. Do tej pory szukają narzeczonych dla swoich potomków.
Ojciec: Victor. Zaledwie czterdziesto-kilku letni pan o nienagannych manierach. Zawsze wie jak taktownie się zachować w danej sytuacji, choć jest Piotrusiem Panem. Nigdy nie dorósł, chociaż zmarszczki na twarzy na to nie wskazują. Od zawsze szalony, pełen życia. Doskonale gra na kilku instrumentach i świetnie jeździ konno. Miał nawet pewien incydent z gotowaniem, ale szybko mu się znudziło.
Matka: Vanessa. Tak, to właśnie po niej moja bohaterka ma trzecie imię. Zupełne przeciwieństwo tatusia. Poukładana perfekcjonistka. Uwielbia, gdy dom lśni czystością nie zważając na to czy gosposie mają umyć go raz czy bilion. Od urodzenia zorganizowana i idealna w każdym calu. Poczynając od fryzury, kończąc na paznokciach u stóp.
Brat: Lukas. Najukochańszy człowiek na ziemi. Uosobienie dobra i ciepła, zupełnie niepodobny do młodzieńców w jego wieku. Dżentelmen, pełen uroku osobistego i łudząco podobny do siostry, co przysparza mu dość znacznego grona wielbicielek. Zdaje się niemieć wad. Umie gotować, gra na instrumentach i lubuje się w poezji. Siostra kocha go na zabój. Od dziecka byli nierozłączni.
No i oczywiście rodzice rodziców, kilka psów i mały czarny, niewyrośnięty kotek, którego Helena zabrała ze sobą do szkoły. Ma już dwa lata, a każdy gość jej dormitorium pyta czy jest kociaczkiem. Ale jemu wydaje się to w ogóle nie przeszkadzać, bo jest wiecznym dzieckiem tak jak jego właścicielka.

Przynależność (dom): Ravenclaw
Przedmioty: astronomia, eliksiry, obrona przed czarną magią, transmutacja, zaklęcia, zielarstwo, historia Magii, numerologia, opieka nad magicznymi stworzeniami, starożytne runy
Popiera: Dumbledore'a
Wygląd: Od zawsze wzbudzała kontrowersje. Wkraczając w wiek, kiedy nie sposób było jej pomylić z chłopcem (bo przecież przez pierwsze kilka miesięcy można pomieszać) stała się na tyle urocza, że każda znajoma jej matki, przynajmniej przez pierwsze kilka minut, zachwycała się jakie to śliczne dziecko mają w domu. Z biegiem lat zmieniło się to o tyle, że kobiety zmieniły przesłodzone spojrzenia na te pełne jadu, a mężczyźni przeszywają ją od stóp do głów. Dziewczęcość i urok osobisty jednak do tej pory nie opuścił Helenę i zapewne nigdy nie opuści. Pewnie za kilkadziesiąt lat zostanie przeurocza babcią robiąca wnuczętom ciasteczka i dziergając na drutach. Chyba nie można jej określić przymiotnikiem pięknej, bo nie wygląda jak przyciągająca kobieta. Myślę, że bardziej odpowiednie byłyby słowo śliczna, gdyż zdecydowanie nie można przejść obok niej obojętnie. Porusza się z nadzwyczajną lekkości, jakby w ogóle nie dotykała ziemi. Nie wiadomo do końca czy po prostu taka się urodziła, ale wpływ na to miały zapewne zajęcia baletu, na które uczęszczała do czasu wyjazdu do Hogwartu. Zwraca na siebie uwagę nie tylko nadzwyczajnie szczupłą sylwetka przypominającą mugolskie modelki, ale przede wszystkim lśniącymi, jasnymi włosami, które sięgają aż do kości ogonowej. Lekkie jak piórko unoszone przez wiatr przy każdym kroku Elly.
Teraz przydałoby się powiedzieć, że dziewczyna nienawidzi tego, że natura nie poskąpiła jej urody. Niestety, nie byłoby to prawdą. Nigdy na to nie narzekała i grzecznie dziękowała za komplementy. Sama patrząc w lustro nie widzi nic wyjątkowego, ale wcale jej to nie przeszkadza. Oczywiście duża część płci brzydkiej pragnie podświadomie, aby podeszła i poprosiła ich o cokolwiek, więc najczęściej sami oferują pomoc. Więc Helena uprzejmie godzi się przyjąć ofertę.
Na owalnej twarzyczce nie rysują się tak wyraźnie kości policzkowe, a szaro-błękitnych, lekko skośnych oczu strzeże kurtyna czarnych rzęs tak rzadko zdarzających się u naturalnych blondynek. To jedna z bardzo niewielu cech, które dziewczę odziedziczyło po ojcu. Cera równie jasna jak włosy nie zmieniła miękkości od czasu kiedy Helena była niemowlakiem. Wszyscy znamy takie powiedzenie - miękkie jak pupa niemowlaka, prawda? U niej sprawdza się ono na prawie całym ciele, które zdaje się pozbawione znamion czy blizn. Niestety, nie jest to prawdą. W wieku kilku lat uciekając przed bratem strzelającym w nią niewidzialnymi zaklęciami przejechała udem po metalowym płocie chcąc dostać się jak najszybciej do domu ogrodnika, który w ich mniemaniu był tajną bazą.
Wielka akcja jechania do czarodziejskiego szpitala, leczenia głębokiej rany, a wszystko skończyło się skazą ukrywaną pod materiałem spódniczki. Przyglądając się jej dokładnie znajdziemy na nosie kilka uroczych piegów, a także pieprzyk na szyi. Zgrabne usta Angielki o różanym kolorze zdają się być stworzone do uśmiechu, ale zazwyczaj sprawiają mylne wrażenie, że Elly uśmiecha się do kogoś określonego. Niestety wielu przedstawicieli płci brzydkiej schlebia sobie w ten sposób tykając łokciem kolegę z boku chwaląc się tym wyłapanym szczegółem. Nos jak to nos. Nic wyjątkowego. Ani krzywy, ani garbaty. Taki jakiś po prostu. Od urodzenia niestety jedna wada nie może uciec z jej umysłu, mianowicie odstające uszy. Rozważała nawet przez chwilę czy nie wybrać się do jakiegoś uzdrowiciela, żeby jej poprawił, ale skończyło się na zakrywaniu ich włosami.
Oczywiście, jak przystało na panienkę z przykładnej rodziny, bardzo dba o siebie. Za paznokciami nigdy nie znajdziecie brudu, a skórki nie są wyrośnięte. Jeśli chodzi o ubiór raczej nie podąża za ani mugolską, ani czarodziejską modą. Swój styl nazywa: pomojemu. Spódnice albo trochę przed kolano, albo trochę za nie, lekkie jak piórko sukienki, ale także podarte dżinsy i sweterki wszelkich kolorów.
Charakter: Cóż, artystyczne dusze są chyba najbardziej złożonymi osobami, nieprawdaż? W ich wnętrzu co dzień rozgrywają się małe bitwy, osobiste żałoby z rzeczy doprawdy niewielkich. Zależnie rodzaju artysty może on odmiennie wyrazić wewnętrzny paradoks. Chyba, że jest takim farciarzem i został aktorem. Wtedy może przywdziać maskę i udawać kogoś zupełnie innego. Helena ma coś z niego. Na szczęście. Czy przez to wszystko mówi się, że artyści są zmienni? Możliwe. Muzyka, która płynie z instrumentów, na których swoje uczucia oddaje Elly jest tak zmienna jak ich prowadząca. Od wesołych dźwięków gitary po melancholijny fortepian.
Trudno powiedzieć, jaka jest Hela. Zapewne można nazwać ją hipokrytką. Możliwe, że jej dwulicowość nie jest do końca świadoma, więc pewnie odpowiedniejszym epitetem byłoby słowo oportunistka. Jak każda kobieta bywa bardzo skomplikowana. W pewnym sensie jest samotnikiem wśród tłumu ludzi, którzy ją uwielbiają. Nigdy nie wiedziała co ich do niej ciągnie. Może poczucie tego, że jej mocny charakter może zapanować na ich niezdecydowanymi umysłami? Bo to prawda, że ma bardzo mocny charakter nawet pomimo wrażliwości, którą nadmiernie ukrywa. Potrafi być duszą towarzystwa, jeśli sytuacja tego wymaga. Zdecydowanie nie brak jej pewności siebie, ale jest dużo bardziej niepoukładana niż jej brat czy matka. Bardziej wdała się w szalonego ojca. Z łatwością nawiązuje nowe znajomości, ale jest w pewien sposób tajemnicza, chociaż często zdaje ci się, że ją poznałeś już po pierwszej rozmowie. Potem jednak okazuje się, że podała ci tak sprzeczne informacje, że nie dowiedziałeś się praktycznie niczego. Proces prawdziwego jej poznania jest bardzo długi i nieosiągalny dla wielu jednostek. Ta grupa aktualnie składa się tylko z najważniejszych mężczyzn jej życia - ojca i brata. Tylko przed nimi zdejmuje maskę i staje się taka, jaka jest w rzeczywistości.
Dla Heleny życie jest tylko krótką chwilą, która może w każdej chwili się skończyć, więc korzysta z niego jak może najlepiej. Nie traci czasu na zamartwianie się, bo musi gdzieś biec. Postrzega świat inaczej niż duża część społeczeństwa. Otwarcie mówi o swoich przekonaniach, o ile nie zagraża jej to w pełnieniu tajnej misji nazywanym pospolicie dążeniem do szczęścia. Panienka Daltrey może być uznana za egoistkę, chociaż naprawdę tak nie jest. Ludzie, którzy wkradli się do jej serduszka są stawiani dużo wyżej niż ona sama. Nie da sobie wmówić byle czego i zazwyczaj zrobi dokładnie odwrotnie. Po prostu kroczy przez życie własną ścieżką, którą bardzo trudno jej zmienić. Jest niesamowicie ambitna. Nigdy nie przyzna się do porażki. Wytłumaczy logicznie dlaczego los potoczył nią tak, że coś się nie udało. Ma niezwykły talent do zapamiętywania większości rzeczy. Jeśli zapytasz ją o taką, która akurat wyleciała jej z głowy zapewne wywnioskuje to z nie wiadomo czego. Ona sama tego nie rozumie. W tym wszystkim jest bardzo niezorganizowana, roztargniona i roztrzepana. Nie przeszkadza jej bałagan. Jest anarchistką i nie toleruje praktycznie żadnych reguł. Świat z ograniczeniami ją przytłacza, więc stara się sama wyznaczać granice, które najczęściej sięgają daleko ponad horyzont. Na pewno można uznać, że jest dobrze wychowaną damą. Odpowie tak jak należy, chociaż po przemyśleniach stwierdzisz, że uwłaczała twojej dumie w bardzo elegancki sposób. Nie jest przy tym nawet w najmniejszym stopniu zimna. Wręcz przeciwnie. Emanuje z niej pozytywna energia, chociaż żartownisiem i klaunem nazwać jej nie można. Ma poczucie humoru i kiedy zupełnie się wyluzuje gotowa jest zrobić praktycznie wszystko, bo uwielbia dobrą zabawę. Nonkonformistka, pacyfistka i obrończyni praw zwierząt. Idealnie dogaduje się ze wszystkimi przedstawicielami płci brzydkiej, bo nie można jej nazwać typową kobietą. Zawsze zirytowana fochami jej kobiecych znajomych. Ma jednak skłonności do z pozoru wielkich miłostek. Jest romantyczką. Nie taka typową, bo słowo typowość nie istnieje w jej słowniku. Nie wymaga kwiatów, listów z poematami. Po prostu lubi eksperymentować, chociaż nie zdaje sobie z tego sprawy. Każdy jej chłopak zdaje się być ideałem, aby w końcu jej się znudzić. Ale żaden nie uczy się na błędach. Może lgną do niej, bo podświadomie chcą mieć złamane serduszko?
Najczęściej rozprasza ją zbyt wiele rzeczy dziejących się dookoła by mogła skupić się na nauce, chociaż zawsze ma idealne oceny. Może jest po prostu inteligentna, albo tak sprytna, że umie znaleźć wyjście z tak nieprzyjemnej sytuacji. Nauka najzwyczajniej w świecie ją nudzi. Siłą nie zagonisz jej do podręczników, ale przeczyta coś przed lekcją i potem test zalicza na najwyższy stopień. Lubuje się za to w książkach. Szczególnie mugolskich kryminałach, chociaż po przeczytaniu kilku stron, wie kto kogo zabił, kto ukradł skarb, i że główny podejrzany jest zaginionym synem bohatera. To jednak jej nie przeszkadza. Niestety, łatwo wyrabia sobie zdanie na temat danej osoby i potem bardzo ciężko jej je zmienić.
Ma w sobie, jak już wcześniej wspominałam, niezwykłe pokłady artyzmu. Uwielbia rysować, ale przede wszystkim umie grać na bardzo wielu instrumentach głównie ze słuchu. Oczywiście jako panienka z dobrego domu zajmuje się także poezją. Pieniądze nigdy nie miały dla niej zbytniego znaczenia, ale może to dlatego, że zawsze miała ich w pod dostatkiem. Szuka miłości, ale takiej prawdziwej. Nie jest wieczną dziewicą, lub chociaż do ślubu tak jak życzyliby sobie tego jej rodzice.
W jej charakterze można wyczuć wpływ arystokratycznej rodziny. Duma i wyższość objawia się w niej w najbardziej niechcianych momentach. Najczęściej kiedy ktoś ją zupełnie gasi co nieczęsto się zdarza. Ma argument na każdy zarzut. Ogólnie jest chodzącą sprzecznością.
Historia postaci: Długa i zapewne nudna. Pewnie kilka złamanych serduszek i innych tego typu pierdół.
avatar
Helena Daltrey

Liczba postów : 3
Join date : 30/08/2010
Skąd : się biorą dzieci?

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach